Lodowa droga po Bałtyku otwarta. Ale trzeba mieć komórkę … ?

Czy słyszeliście, że Estonia otworzyła jedyna w swoim rodzaju „drogę” przez zamarznięte morze Bałtyckie…? Otóż ich tzw Zarząd Drogowy otworzył w/w drogę po lodzie, która ma długość ok. 4 km. Połączy ona miasto Haapsalu (leżące na północnym zachodzie) z półwyspem Noarootsi. Co roku w Estonii otwiera się kilka takich lodowych dróg jeżeli pozwala na to stan pokrywy lodowej. Na takiej lodowej drodze mogą poruszać się pojazdy ważące maksymalnie dwie tony, ale pod dwoma warunkami tzn każdy kierowca musi mieć ze sobą telefon komórkowy (w razie potrzeby wezwania pomocy) i poruszać się można po takiej drodze tylko za dnia. W przypadku kiedy zdecydujemy się jednak na podróż promem to trzeba się liczyć z tym, że taka podróż potrwa pięć razy dłużej.

lodowa autostrada Lodowa droga po Bałtyku otwarta. Ale trzeba mieć komórkę ... ?
Lodowa Autostrada.

Podobne lodowe drogi są normalna praktyką np w Kanadzie. W północnych obszarach Kanady, na których panują arktyczne warunki, budowanie zwykłych dróg mijałoby się z celem, dlatego tworzy się tam specjalnie drogi lodowe, po której głownie poruszają się ciężarówki. Cała autostrada lodowa ma ponad ok. 550 km długości. Nie można lekceważyć limitów wagi pojazdu (najczęściej 2-3 t, choć po jednej z dróg Kanady mogą jeździć ciężarówki), odległości od poprzedzającego pojazdu (50-250 m), czy odstępu czasu pomiędzy autami wjeżdżającymi na drogę (średnio co 3 minuty, choć najczęściej ruch na nich jest bardzo mały, więc to de facto martwy przepis).
nieraz lodowa droga pękała Lodowa droga po Bałtyku otwarta. Ale trzeba mieć komórkę ... ?
Nierzadko lód pękał pod ciężarem samochodu.

W wielu przypadkach zakazana jest także jazda nocą. Nie ma mowy o wyprzedzaniu i zatrzymywaniu się. A limity prędkości? W Kanadzie jedna z lodowych dróg jest częścią autostrady i tak jest traktowana, choć 130 km/h nikt tam nie przekracza. Najczęściej ograniczenie prędkości wynosi od 25 do 50 km/h. Zaleca się także unikanie jazdy z szybkością około 30-40 km/h ponieważ wtedy lód wpada w niebezpieczne wibracje, co osłabia jego strukturę.
mapa lodowej drogi Lodowa droga po Bałtyku otwarta. Ale trzeba mieć komórkę ... ?
Mapa Kanadyjskiej Autostrady „lodowej”.

Gdy lód jest twardy jak skala wtedy na szlak ruszają konwoje. Transport idzie non stop 24 godziny. Praca bez przerw, w ciągłym napięciu. Większość tras idzie przez jeziora. Lód powinien być niebieski bo wtedy wiadomo, że jest twardy. Ten lód żyje. Truck toczy się powoli. Jedyną dopuszczalną prędkością jest tutaj 25 kilometrów na godzinę. Ani odrobiny prędzej. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie w tej morderczej pracy. Pod naciskiem trucka pod lodem wytwarza się fala, która wyprzedza naciskający ciężar. Przy większej szybkości ta fala potęguje się i pędzi pod lodem w kierunku wybrzeża. Odbijając się od niego, eksploduje i roztrzaskuje lód. Wielu z kierowców nie wytrzymuje presji jaka na nich ciąży. Wielu odchodzi z tej sezonowej pracy, ale i wielu tutaj wraca co roku. Człowiek ryzyko ma wpisane w swoje DNA :-). Osobiście podziwiam tych, którzy mkną po lodowych szlakach, choć sam preferuję jednak inne środki lokomocji i transportu. Zdecydowanie bardziej od lodu i mroźnego powietrza lubię ciepło słońca i wiatru. Ale są też tacy dla których zima to najpiękniejsza pora roku. I dobrze, bo dlatego, że są różne strefy klimatyczne, różni ludzie i różne ich zainteresowania, to własnie dlatego życie jest piękne :-). I tak trzymać.
Cezar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.