Tragedia „Rzeszowiaka”.

Tragedia na Morzu Norweskim: Nie żyje żeglarz z załogi „Rzeszowiaka”
Data dodania: 2012-09-05 13:31:35 Ostatnia aktualizacja: 2012-09-05 14:21:16
PAP
—————————————————————————————————————————-

rzeszowiak Tragedia Rzeszowiaka.
Nie żyje żeglarz z załogi jachtu „Rzeszowiak”, który we wtorek na skutek złamania masztu przy bardzo złej pogodzie dryfował u wybrzeży Wysp Owczych. Jak poinformował w środę kapitan jachtu Jan Malczewski, zmarł jego zastępca, sternik jachtowy Lech Machniak.
Kapitan dodał, że sternik prawdopodobnie został uderzony przez złamany maszt i stracił przytomność. Załoga natychmiast podjęła akcję reanimacyjną, jednak mężczyzny nie udało się uratować. Przybyli na jacht po kilku godzinach ratownicy stwierdzili jego zgon.

Do utraty masztu doszło podczas huraganu na północnym Atlantyku.
Czytaj także:
Załoga polskiego jachtu, który dryfował na Morzu Norweskim, uratowana. Płynie do Thorshavn Akcja ratownicza na Bałtyku – Rozewie. Pomogła Marynarka Wojenna Malczewski dodał, że fale sięgały 14 metrów, a zdarzały się nawet wyższe. Uderzenie jednej z nich złamało maszt.

Lech Machniak zajmował się żeglarstwem od prawie 40 lat. Ukończył staż, miał stopień kapitana. Z kapitanem Malczewskim pływał wielokrotnie.

Licząca 10 osób załoga jachtu „Rzeszowiak” została zabrana we wtorek wieczorem przez służby ratownicze Wysp Owczych, terytorium zależnego Danii. Dwie osoby były ranne.

Z informacji przekazanej w środę przez konsul RP w Kopenhadze Dobrosławę Siemianowską wynikało, że ranni zostali przetransportowani helikopterem do szpitala w Torshavn, stolicy Wysp Owczych, i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ośmiu pozostałych członków załogi trafiło na pokład jednostki pływającej Inspekcji Rybołówstwa Wysp Owczych „Brimil”.

„W porcie, o godz. 9.45 dnia 05.09.2012 na pokład jednostki ratunkowej weszła policja i został wezwany lekarz. Posiadamy informację, że jedna z osób na pokładzie ‚Brimil’ nie żyje” – napisano w udostępnionym przez konsulat RP oświadczeniu.

Według polskich służb dyplomatycznych informacji o krytycznym stanie sternika „przez cały czas akcji ratunkowej nie potwierdzały oficjalnie służby duńskie”. „Wszelkie oficjalne informacje na temat stanu zdrowia osoby, o której obecnie wiemy, że zmarła, były przekazywane rodzinie” – napisał konsulat RP w Kopenhadze.

We wtorek na morzu na południe od Wysp Owczych panowały trudne warunki atmosferyczne. Pogoda uniemożliwiała podjęcie szybkiej akcji ratowniczej. Służby ratownicze dotarły do załogi dopiero po kilku godzinach.

Jacht „Rzeszowiak” powracał z rejsu na Grenlandię.
121 Tragedia Rzeszowiaka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*